Bohaterowie Santa Rosa – Zofia Szpak

W starym albumie  z Santa Rosa mam wiele zdjęć ale niestety większość jest nieopisana.  Bardzo chciałabym poznać tożsamość i losy osób, które są na zdjęciach. Dwie osoby były bardzo bliskie moim dziadkom – Zofia Szpak i Stanisław Masiaszek. O Zofii babcia napisała „moja przyjaciółka”. Na zdjęciu portretowym jest dedykacja, niestety nie mogę jej odczytać w całości. Zaczyna się: Kochani Alu i Józku, żebyście zawsze pamiętali o mnie , wspomnijcie kiedyś naszą przyjaźń i to wszystko co było w Santa Rosa. Jak słodkiego małego Bosia  całowałam ( tu jest fragment nieczytelny) . I dalej: Nigdy o was nie zapomnę gdzie tylko los mnie zaprowadzi. Bardzo wam życzliwa Zocha. 6/XII .  Adres : Lwów, ul: Kresowa 3.

Zastanawia mnie, dlaczego Zocha  zapisała Alinie adres we Lwowie. Czyżby wróciła do Polski jeszcze przed moimi dziadkami? Musiała przecież wiedzieć, że nie ma dokąd wracać,  nie było już polskiego Lwowa. To zdjęcie jest wielkości kartki pocztowej. Niemal w każdej linijce powtarzają się słowa : pamietajcie, nie zapomnijcie, wspomnijcie, przypomnijcie sobie. Jak bardzo musiała się bać, ta dwudziestoletnia kobieta o swoją przyszłość i o to, że nikt nie będzie o niej pamiętał. Ile bliskich osób straciła podczas wojny? Co przeżyła?

Ciekawa jest również dedykacja na wspólnym zdjęciu Zofii i Stanisława: „Tak ja podtrzymuje moją Zochę, a ona podtrzymuje mnie moralnie”. Co wydarzyło się w życiu Stanisława przed przyjazdem do Santa Rosa?

Czy ktoś z Państwa rozpoznaje te osoby? Czy wiecie coś o ich dalszych losach?

Dodaj swój komentarz

komentarz(y)

Zostaw komentarz